Kategoria:

Dodał(a):

15 kw. 2014, 15:42

Zaintrygowani tym, co wydarzy się w ciągu najbliższych dwóch dni, w czwartek rano zameldowaliśmy się na parkingu. My, czyli jedenaścioro uczniów gimnazjum pod opieką pani Ewy Rowińskiej i pani Agnieszki Frydrych. Naszym celem była zaprzyjaźniona szkoła społeczna STO w Warszawie na Bemowie, gdzie miało sie odbyć spotkanie inauguracyjne projektu STO-menius. Po drodze zabraliśmy ponaddwudziestoosobową ekipę ze społecznego gimnazjum w Ostrołęce.

Ponieważ podczas wyjazdu gimnazjaliści z Warszawy, Krakowa, Ostrołęki i Augustowa mieli się lepiej poznać, wiele zadań wykonywaliśmy w grupach mieszanych. W czwartek po południu pracowaliśmy głównie na terenie szkoły na Bemowie, która najpierw zwiedziliśmy. To duży , nowoczesny budynek, bardzo kolorowy, z mnóstwem tablic dokumentujących życie szkoły.

Co robiły poszczególne grupy? Jedni składali filmiki, drudzy obradowali nad samorządnością w szkołach. Kolejny zespół zajmował się działaniami gimnazjalistów na rzecz maluchów, a część uczestników bohatersko przygotowywała kolację na 120 osób. Ja trafiłem do grupy opracowującej kolejne hasła do "Niezbędnika inteligenta". W "Niezbędniku" uczniowie gromadzą wiedzę z różnych dziedzin nauki i kultury, którą każdy wykształcony człowiek powinien posiadać. My opracowywaliśmy hasło "chrzest Polski". Podsumowania tej części naszego spotkania dokonał pan Jarosław Pytlak – dyrektor warszawskiej szkoły, mężczyzna z okazałą brodą. Wieczór upłynął nam nie tylko na spożywaniu kolacji, ale także na rozmowach w miłym towarzystwie oraz dramatycznej walce o materace ( spaliśmy w jednej z sal).

W piątek od rana odbywała się gra terenowa. Naszym zadaniem było zdobyć jak najwięcej informacji i nie zgubić się ( gubiła się tylko Ola). Mieliśmy się dowiedzieć, na ilu kolumnach stał Zygmunt, wymyślaliśmy legendę, szukaliśmy gąsienicy wmurowanej w ścianę kościoła. Poszło nam nieźle: nasz patrol był drugi. Opuściliśmy Warszawę nakarmieni przez gospodarzy, pełni wrażeń i nowych pomysłów.

Grzegorz Denert, kl. I Społecznego Gimnazjum STO w Augustowie

Tekst zamieszczony w październikowym numerze gazetki "To i Owo"