Kategoria:

Dodał(a):

5 sty 2016, 20:30

Czy wiecie skąd się wzięła nazwa konkursu „Gwiazdkowe Harce”? Dawno, dawno temu, w roku 1992, nasza polonistka Asia Denert zaproponowała, żeby zaprosić dzieci z augustowskich szkół na Zarzecze. Pretekstem do odwiedzin miał być konkurs recytatorski, który nazwała „Harcami” – z sentymentu do harcerstwa – i to „Gwiazdkowymi” – bo odbywał się zimą, w magicznym przedświątecznym czasie. Od razu oczywiste było, że jeden wiersz musi być świąteczny lub zimowy. Natomiast tematyka drugiego tekstu co roku się zmieniała, żeby nie było nudno, więc recytatorzy mówili o rodzinie, o zwierzętach, o szkole, o smokach, o usypiankach. Początki były skromne, ale dzięki wsparciu ówczesnej pani dyrektor Janiny Osewskiej „Gwiazdkowe Harce” nabierały rozmachu. Z roku na rok ciekawsze były dekoracje szkoły, przybywało nagród (najmłodsi uczestnicy, nagroda publiczności), dołączono konkurs plastyczny, zaczęto wydawać okolicznościową gazetkę, powstały uczniowskie filmiki – relacje z Harców. Dla wyjątkowej młodej publiczności przygotowywano także koncerty świątecznych piosenek i przedstawienia teatralne. Tak jest do dziś. W pokoju nauczycielskim wisi ogromna kartka z podziałem zadań dla klas i osób. Niektórzy mają swoje specjalizacje: pan Julek i pan Marek opracowują formę graficzną zaproszeń i dyplomów, pani Ula śpiewa, pani Ewa z panią Asią tworzą scenariusz i przedstawienia. Każdy, każdy ma ręce pełne roboty. Furczą drukarki i ksero, zużywamy mnóstwo bibuły, kleju, tektury. Różne ekipy dekorujące podbierają sobie drabiny, materiały, sznury światełek i agrafki. A pani dyrektor sprawdza, czy wystarczy książek, zabawek i słodyczy na nagrody i upominki. A ponieważ jest bardzo zestresowana, wciąż podjada cukierki. „Uda się?”. Uda.

Pani Asi wspomnienie na Grzesia życzenie 🙂