Kategoria:

Dodał(a):

5 Lis 2017, 22:06

Po raz kolejny odwiedziliśmy stolicę. Na początku było coś dla ducha – przedstawienie „Królowa Śniegu” w Teatrze Syrena. Spektakl niezbyt długi ale wrażenia niesamowite dzięki przepięknej scenografii i muzyce. Potem odwiedziliśmy Muzeum Chopina. Każdy mógł zasłuchać się w cudowne dźwięki nokturnów, mazurków i walców. Najwięcej pytań i zainteresowania wzbudziły gry interaktywne, oczywiście związane z muzyką Fryderyka Chopina oraz sala „czarna”, która przybliżała zwiedzających do ostatnich chwil życia kompozytora.

Jak już było dla ducha i ucha, to czas na obiad. Pan Adam (nasz stały od kilku lat przewodnik) zaprowadził nas do uniwersyteckiej stołówki na pyszny obiadek. Tradycyjnie: zupa pomidorowa i kotlet drobiowy i frytki. Nikt nie narzekał, bo każdemu mocno burczało w brzuchu.

Na koniec wycieczki najbardziej wyczekiwany punkt programu – pobyt w Escape Roomach. Tyle emocji było przed wejściem, bo większość nie wiedziała, z czym to się je. Ale w środku to dopiero się zaczęło. Byliśmy w Krainie Alicji Czarów, na lotnisku,gdzie trzeba było poradzić sobie z wieloma trudnościami, kosmosie. Za dużo opowiadania. Nikomu niestety nie udało się samodzielnie dotrzeć w czasie do celu i otworzyć drzwi, ale frajda nie do opisania. To był również rewelacyjny moment aby poobserwować pracę w zespole, kto dowodzi, jakie ujawniają się talenty podczas rozwiązywania bardzo trudnych zagadek i zadań. Warto było pojechać. Kolejną wycieczkę można uznać za bardzo udaną.